
Tysiąc ciastek, 10 tysięcy soków dla uchodźców
Z okazji Dnia Dziecka dzieci w ośrodkach dla uchodźców w Warszawie dostały dziś słodkości. Niektóre nie obchodziły nigdy wcześniej tego święta.
Tysiąc ciastek, 10 tysięcy soków dla dzieci-uchodźców
Pięćset pączków i pięćset drożdżówek trafiło w Dzień Dziecka do trzech ośrodków dla uchodźców w Warszawie. "Akcja pączek", zorganizowana przez warszawskie Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas.
Ciastka ofiarowała dzieciom firma "A-petit". - W taki dzień dzieciom w ośrodkach dla uchodźców też należy się jakaś przyjemność - powiedziała UNHCR przedstawicielka "A-petit". - Dowiedzieliśmy się, że w ośrodkach dla uchodźców w Warszawie mieszka ponad 400 dzieci, chcieliśmy, żeby każde dostało dwa ciastka.
Pachnące drożdżówki i lukrowane pączki trafiły do dzieci prawi e prosto z pieca.
Dziesięć tysięcy soków dla dzieci sprezentowała małym uchodźcom firma HIPP. To już kolejny prezent firmy HIPP dla uchodźców - podobny upominek firma zrobiła dzieciom przed Bożym Narodzeniem 2004.
- Wysłaliśmy około piętnastu listów z prośbą o zasponsorowanie słodyczy lub napojów z okazji Dnia Dziecka dla małych uchodźców. Udało się zdobyć pączki i soki - opowiada o akcji siostra Manuela z Caritas.
Pracownicy wielu z polskich ośrodków dla uchodźców starali się umilić uchodźczym dzieciom ich święto. W ośrodku na Bielanach zorganizowano "Dzień Sportu" - w rozgrywki w siatkówkę i zbijaka szybko włączyli się też dorośli uchodźcy.
Dla wielu dzieci uchodźczych jest to pierwszy Dzień Dziecka w życiu. W Czeczenii w ogóle nie obchodzi się takiego święta. W innych krajach, pogrążonych w konfliktach, o święcie dzieci w tym roku nikt nie pomyśli.
Kobiety i dzieci to większość uchodźców na świecie - w niektórych społecznościach nawet ponad 75 procent. W Polsce około 40 procent osób ubiegających się o status uchodźcy nie ukończyło 18 lat.
2005-06-01
powrót



